Złodziejstwo raz jeszcze :(

Greenhorn -to nie jest praca niewolnicza,a praca spolecznie uzyteczna, konwencja zabrania pracy niewolniczej,a tu nikt nikogo nie zmusza:
albo naprawi szkode, bedzie pracowal na rzecz instytucji publicznych
albo idzie siedziec, zazwyczaj wybieraja to pierwsze.
polityka karna powinna zmierzac do tego,by liczba przestepstw malała,a nie zeby stosowac talion i ludzie byli zadowoleni,ze komus sie utnie lape za kradziez
a jak masz watpliwosci co do obietywnosci tych badan,to nie czytalbys tez wywiadow z kieszonkowcami, przekreciazami,ktorzy wiedzac co im za to grozi-jednak mowia o tym naukowcom,a niekiedy dziennikarzom, skad sie czerpie prognozy dotyczace kazdej szarej strefy(czy to bezrobocia, czy przestepstw)?
dr Zimbardo przeprowadzil kilka eksperymentow i to nie prawnicy,a psycholodzy i socjolodzy dowodza jak wiezienie wplywa nu ludzi
naprawde nie chcialbym zeby otaczali mnie ludzie, ktorzy tam byli
a stosujac surowe karanie byloby ich wiecej
mnie tez licho bierze jak dostaje pismo z policji a potem z prokuratury,ze sledztwo i dochodzenie umorzone ,a radio w lapach zlodzieji -niech ich lapia, ale ja nie chce sie mscic,wole zeby ci ludzie sie poprawili i wiecej mnie i nikogo juz nie okradli ,a pudlo powtarzam -powinno byc dla tch,ktorych sie poprawic nie da ,a zgladzic niestety nie mozna

 

[PU] o zm. ust. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie

Panie Marszałku!
Wysoka Izbo!
Panie pośle Szejnfeld!

Cytat:Panie Marszałku, Wysoka Izbo!

Panie pośle... o czym pan mówi? Gdzie w kodeksie postępowania karnego jest "anulowanie postępowania"? Może jak już pan wchodzi na grunt prawa karnego szeroko rozumianego, to chociaż zapozna się pan poseł z terminologią?!


To było oczywiście potoczne nazewnictwo.

Cytat:Panie pośle, czy kara ograniczenia wolności nie polega m. in. na pracy społecznie użytecznej? Pan opisuje, jakby to były dwie różne instytucje prawa karnego wykonawczego. A tak nie jest szanowny panie pośle.


Najwyraźniej zostałem źle zrozumiany.

wezwanie?!?!

tak najprościej to ci powiem, że wykonanie wyroku karnego dopiero teraz sie zaczyna. Piszesz ograniczenie wolności co moze oznaczac, ze masz kare wykonywania nieodplatnej dozorowanej pracy na cele społeczne albo pracy społecznie uzytecznej. MOże tez być ograniczenie wolności i dozór kuratora oraz nałożone jakieś obowiązki np przeprosić pokrzywdzonego albo mu coś oddać, zaplacic, albo płacic alimenty na dzieci, albo podjąć leczenie, powstrzymywać się od awantur domowych itp. Przeczytaj dokładnie wyrok, masz prawo wglądu do swoich akt sadowych a kuratora się nie bój - jego zadaniem jest dopilnować żeby wyrok został wykonany. Jesli naprawdę chcesz zapomnieć o okolicznościach powstania tego wyroku karnego, w którym jak sądzę jesteś skazany a nie pokrzywdzony to wysłuchaj kuratora, spytaj o wszystko co jest dla ciebie niejasne i postaraj się naprawić szkodę i być dobrym człowiekiem. Jesli jesteś pokrzywdzonym to może byc taka sytuacja, że kurator chce sprawdzić czy twój "wróg" naprawił ci szkodę np czy oddał ci pieniądze. W tej sytuacji zadzwoń do sądu i wcześniej wypytaj o co chodzi, może ci powie kurator albo ciebie o coś tylko spyta. Kurator postępujue indywidualnie w każdej sprawie dlatego nie można powiedzieć z góry o co mu chodzi. Nie bój się sądu ani kuratora, to instytucja dla ludzi Staramy się być ok wobec podopiecznych i wyjasnić wszystko co zostało powiedziane na sali rozpraw Tłumaczymy ludziom co się wydarzyło i przestrzegamy jakie są skutki nie wywiązywania się z nałożonych rygorów. Kurator nie dyskutuje z wyrokiem, uznaje go za słuszne roztrzygnięcie.

2007 - PROPOZYCJE ŹRÓDEŁ FINANSOWANIA ZADAŃ SRPS

Konkurs "Prace społecznie użyteczne na rzecz budownictwa socjalnego"Minister Pracy i Polityki Społecznej ogłasza dla samorządów gmin oraz organizacji pozarządowych konkurs "Prace społecznie użyteczne na rzecz budownictwa socjalnego".

Inicjatywa ta jest realizacją II komponentu resortowego programu "Aktywne Formy Przeciwdziałania Wykluczeniu Społecznemu", zgodnie z hamonogramem działań na 2007 r.

Instytucje zainteresowane udziałem w konkursie oraz spełniające wymogi formalne mogą składać projekty konkursowe do dnia 31 sierpnia 2007 r. w Departamencie Pomocy i Integracji Społecznej MPiPS. Projekty, które uzyskają najwyższe oceny zostaną dofinansowane w kwocie do 100.000 złotych. Realizacja projektów przewidziana jest w dwóch etapach obejmujących okres 2007 i 2008 r.
Więcej informacji na stronie www.mps.gov.pl link aktualności po prawej stronie, następnie pomoc społeczna

 

O wszystkim i o niczym

Urzad miast informuje ze wzorem roku ubiegłego, dzięki współpracy miasta z Prezesem Rejonowego Sądu w Gliwicach, 31 skazańców przepracuje łącznie 2700 godzin pomagając MOSiR, MOPS oraz MZGLiA. Stosownie do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 23.03.2004r.(Dz.U.nr 142 poz.1591 z póź.zm) w sprawie podmiotów, w których wykonywana jest kara ograniczenia wolności oraz praca społecznie użyteczna, wytypowania w/w instytucji dokonała Rada Miasta Knurów.

Warto podkreślić, że w opinii Prezesa Sądu Rejonowego ubiegłoroczna akcja, w której ostatecznie udział wzięło 14 skazanych, którzy przepracowali 1128 godzin, przebiegła bez zakłóceń. Wszystkie wytypowane jednostki gminne prawidłowo wypełniły obowiązki nań ciążące, zapewniając możliwość wykonania kar wobec wszystkich skazanych zamieszkałych na terenie Gminy Knurów.

a jednak jednemu udalo sie uciec policja ujęła 23-letniego więźnia, który odsiaduje wyrok w Zakładzie Karnym w Tarnowskich Górach. Zbiegł kilka godzin wcześniej, wykorzystując to, że pracował na ulicy na terenie Knurowa. Po ucieczce ukradł w markecie butelkę alkoholu oraz radioodtwarzacz z volkswagena polo zaparkowanego na ulicy Wilsona.

Ma prace

Samorząd. Praca po wyroku

Ex prezes pracuje

Były prezes PUK-u, skazany za nieprawidłowe kierowanie spółką znalazł zatrudnienie w gminie.

Wojciech P. był prezesem PUK w czasie główna księgowa tej firmy wyprowadziła z niej 3,5 mln złotych. Nie potrafił zapobiec nadużyciom, a sam dodatkowo podpisywał papiery podsuwane przez księgową i razem z nią trafił na ławę oskarżonych.
Pomimo wyroku wielokrotnie zgłaszał chęć pracy w gminie i innych instytucjach publicznych, jego wycieczki po gabinetach znajomych były bezskuteczne. Temat jego zatrudnienia wypłynął przy ostatniej sesji.
- Sprawdzicie to, ponoć pracuje w OSIR-że, jako kierownik jakiejś grupy – podpowiadali życzliwi.
Okazało się, że były prezes pracuje w gminie w ramach robót publicznych (w ten sposób zatrudnionych jest dziesięć osób) i kieruje on ich pracami, a także pracowników z prac społecznie użytecznych (kilkadziesiąt osób, które na terenie gminy wykonują główne prace porządkowe), pobierając wynagrodzenie z PUP-u.
- Moim zdaniem nie ma w tym nic złego – twierdzi burmistrz, nie widząc nic złego w zatrudnieniu karanej osoby. – Były prezes odpowiada za wożenie pracowników i sprzętu, nie ma odpowiedzialności, nie ma szans na nadużycie. – dodaje.

Prace społecznie użyteczne

Z góry sorry, ale pozwólcie "najsamprzód" trochę teorii:
"Osoby zarejestrowane jako bezrobotne i nieposiadające prawa do zasiłku mogą zostać skierowane do wykonywania przez kilka godzin tygodniowo prac społecznie użytecznych. Odmowa podjęcia takiej pracy oznacza utratę statusu bezrobotnego. Możliwość tę wprowadziła nowelizacja ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (...) która w tym zakresie weszła w życie 1 listopada br.
Regulacja ta ma na celu, oprócz zapewnienia osobom bezrobotnym możliwości uzyskania minimalnych przynajmniej środków do życia i wsparcia działań społeczności lokalnych, zdyscyplinowanie bezrobotnych i ograniczenie możliwości wykonywania przez nich pracy „na czarno”.
Zgodnie z definicją ustawową prace społecznie użyteczne oznaczają prace wykonywane przez bezrobotnych bez prawa do zasiłku na skutek skierowania przez starostę (...)."

1. Czy są to pracownicy (wszak zachowują cały czas status osób bezrobotnych) ?
2. Czy konieczne są badania lek., szkolenia bhp, etc ?
3. Kto ma je robić - urząd pracy, kierujący do pracy, bezpośredni pracodawca ?
4. Kto to kur(...) wymyślił ?

Zakładanie własnej firmy

Cytat:Nie spełnia Pani również żadnego z warunków określonych w
art 71 ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 o prmocji zatrudnienia
i instytucjach rynku pracy (Dz.U. Nr. 99 poz. 1001)



To jest wyciete z ulotki inf, dotyczacej dotacji na rozpoczecie
dzialalnosci:

  I ) Podstawowe kryteria

Wniosek o przyznanie środków na podjęcie działalności gospodarczej może być
przez starostę uwzględniony w przypadku spełniania przez bezrobotnego
następujących warunków:

1)  w okresie 12 miesięcy poprzedzających złożenie wniosku nie odmówił bez
uzasadnionej przyczyny przyjęcia propozycji odpowiedniego zatrudnienia,
innej pracy zarobkowej, szkolenia, stażu, przygotowania zawodowego w miejscu
pracy, wykonywania prac społecznie użytecznych, prac interwencyjnych lub
robót publicznych;

2)  nie otrzymał w okresie 5 lat poprzedzających złożenie wniosku pożyczki z
Funduszu Pracy lub z innych funduszy publicznych środków na podjęcie
działalności gospodarczej lub rolniczej;

3)  nie otrzymał dotychczas z Funduszu Pracy bezzwrotnych środków na
podjęcie działalności gospodarczej;

4)  nie prowadził działalności gospodarczej w okresie 12 miesięcy
poprzedzających złożenie wniosku o przyznanie środków na podjęcie
działalności gospodarczej;

5)  nie był w okresie 2 lat przed dniem złożenia wniosku skazany za
przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu, w rozumieniu ustawy z dnia 6
czerwca 1997 r. - Kodeks karny;

6)  wniosek jest kompletny i prawidłowo sporządzony.

Inne kryteria odnosza sie juz do umowy itd. co nas nie interesuje.
To co wkleilam to sa jedyne kryteria jakie musi spelnic osoba bezrobotna
starajaca sie o dotacje, tutaj akurat mam pewnosc gdyz sama czekam na
odpowiedz w te sprawie juz po zlozeniu wniosku o dotacje. Specjalnie
zglaszalam sie do PUP-u jako bezrobotna w grudniu, zeby moc sie ubiegac o te
dotacje ;) Choc to i tak kropla w morzu to jednak zawsze cos.

Proces Otylii dobiegł końca

http://pl.wikipedia.org/w...a_wolno%C5%9Bci

Cytat:Kara ograniczenia wolności stanowi polską odmianę znanej porządkom prawnym wielu państw kary pracy na cele społecznie użyteczne. Stanowi nieizolacyjną alternatywę dla krótkoterminowego pozbawienia wolności. Stosowana jest wyłącznie za stosunkowo drobne występki. Jej zaletą jest to, że sprawca drobnego przestępstwa nie trafia do zakładu karnego, gdzie mógłby ulec dalszej demoralizacji, natomiast wynikający z niej obowiązek pracy, lub potrącanie części wynagrodzenia za pracę stanowi dla niego realną dolegliwość.

Te właśnie zalety przesądziły o tym, że polski ustawodawca zdecydował się nie tylko na szerokie wprowadzenie jej do kodeksu karnego z 1997 r, lecz także dopuścił orzekanie jej wtedy, kiedy czyn zabroniony zagrożony jest tylko karą pozbawienia wolności (do lat 5 - art. 58 § 3 k.k.).

W polskim prawie karnym, kara ograniczenia wolności trwa najkrócej miesiąc, najdłużej 12 miesięcy, wymierza się ją w miesiącach. W wypadku nadzwyczajnego obostrzenia kary lub wymierzenia kary łącznej wymiar jej nie może przekroczyć 18 miesięcy. W czasie odbywania kary ograniczenia wolności skazany nie może bez zgody sądu zmieniać miejsca stałego pobytu. Skazany w tym czasie jest zobowiązany do wykonywania pracy wskazanej przez sąd. Jest ona nieodpłatna, kontrolowana i wykonywana na cele społeczne. Wykonuje się ją w odpowiednim zakładzie pracy, placówce służby zdrowia, opieki społecznej, w instytucji lub organizacji charytatywnej lub na rzecz społeczności lokalnej, co ustala sąd po uprzednim wysłuchaniu skazanego. Wymiar tej pracy to 20 do 40 godzin miesięcznie (dokładnie ustala go sąd, po wysłuchaniu skazanego - art. 35 § 1 i 3 k.k.).

W przypadku skazanego zatrudnionego można w miejsce obowiązku pracy orzec potrącanie od 10 do 25 % wynagrodzenia miesięcznego na rzecz Skarbu Państwa lub na inny wskazany przez sąd cel społeczny. Taki skazany nie może w okresie trwania kary bez zgody sądu rozwiązać stosunku pracy (art. 35 § 2 k.k.).

Skazany na karę ograniczenia wolności ma obowiazek udzielania sądowi wyjaśnień dotyczących przebiegu odbywania kary (art.34 kk).

Sąd może wreszcie nałożyć na niego inne obowiązki, w postaci obowiązku łożenia na utrzymanie innej osoby, przeproszenia pokrzywdzonego, powstrzymywania się od nadużywania alkoholu lub używania środków odurzających, naprawienia szkody lub uiszczenia świadczenia pieniężnego (art. 36 § 2 k.k.).

W celu zapewnienia prawidłowego przebiegu wykonywania kary sąd może oddać skazanego na czas jej trwania pod dozór (art. 36 § 1 k.k.).

Wykonanie kary ograniczenia wolności można warunkowo zawiesić na okres od 1 do 3 lat.

Bezrobocie

Dostaną pracę

Od 1 marca 101 bezrobotnych korzystających z pomocy społecznej rozpocznie pracę w ramach tzw. prac społecznie użytecznych. Druga grupa - 102 bezrobotnych - pracować będzie od 1 lipca do końca listopada. Łącznie w 2007 roku w ramach prac społecznie użytecznych zatrudnionych zostanie 203 bezrobotnych.

Bezrobotni przepracują od 10 do 50 godzin w miesiącu. Zatrudnieni będą przez 5 miesięcy w 29 instytucjach - szkołach podstawowych i gimnazjach, muzeum, schronisku dla zwierząt, MOPS, ZDiK, OSiR oraz WCZS. Łącznie przepracują ponad 16 tys. godzin. W 2006 roku w ramach prac społecznie użytecznych w Wałbrzychu pracowało 388 osób, które przepracowały łącznie 30 345 godzin. Kosztowało to 154 365 zł, z czego 61 747 zł to udział finansowy Gminy Wałbrzych a 92 618 zł - refundacja z Powiatowego Urzędu Pracy. – To nie jedyne działania podejmowane w 2006 roku przez prezydenta miasta na rzecz osób bezrobotnych – zapewnia Ewa Frąckowiak, rzecznik prezydenta. – Od kwietnia do października 95 bezrobotnych zatrudnionych było w ramach robót publicznych. Koszt realizacji robót wyniósł 626 430, w tym z Funduszu Pracy 495 415,50 zł, ze środków Gminy 131 014,50 zł. Po zakończeniu umowy 11 osób zatrudnionych zostało na umowę o pracę na 6 miesięcy. Gmina Wałbrzych wnioskowała również o przyznanie środków z rezerwy Ministra Gospodarki i Pracy na realizację zadań związanych z ochroną środowiska. Przyznane środki pozwoliły na organizację robót publicznych dla 50 osób na 3 miesiące. Koszt realizacji robót wyniósł 197 820 zł, w tym 55 596 zł z budżetu Gminy Wałbrzych. Po zakończeniu umowy 5 osób zatrudnionych zostało na umowę o pracę na 6 miesięcy. Gmina Wałbrzych wnioskowała o przyznanie środków z rezerwy Ministra Gospodarki i Pracy na realizację programów na rzecz łagodzenia skutków bezrobocia i aktywizacji zawodowej. Przyznana kwota - 49 500 zł pozwoliła na zatrudnienie 29 osób na 2 miesiące (czerwiec - sierpień). Łącznie w robotach publicznych w 2006 roku wzięły udział 174 osoby. Ogólny koszt organizacji robót wyniósł 885 438 zł, z czego środki własne Gminy Wałbrzych to 198 298 zł – wylicza Ewa Frąckowiak.

(RAD)

Bezrobocie

Szansa dla bezrobotnych

poniedziałek, 11 luty 2008

Korzystający z pomocy opieki społecznej znajdą zatrudnienie. Przy prostych zajęciach konserwatorskich, porządkowych lub przy remontach. Dla ponad 130 osób 3 marca rozpoczynają się w Wałbrzychu prace społecznie użyteczne.

- Chcemy pokazać ludziom długotrwale pozostającym bez stałego źródła dochodu, że można normalnie funkcjonować. Dajemy im możliwość pracy. Na razie w niewielkim wymiarze czasowym - tłumaczy Daniel Bogdanowicz, podinspektor Wydziału Infrastruktury Miasta UM w Wałbrzychu. Bezrobotni mają pracować najwyżej przez 10 godzin w tygodniu, od marca do końca czerwca. Miesięcznie zarobią około 250 zł netto (6,30 zł na godzinę). - To w połączeniu z pieniędzmi otrzymywanymi z opieki społecznej już jakiś zastrzyk finansowy - dodaje Bogdanowicz.

Robota w dwóch etapach

Prace społecznie użyteczne przeznaczone są dla osób, długotrwale pozostających bez zatrudnienia, którym skończył się zasiłek, ale korzystają z pomocy opieki społecznej. Bezrobotni są objęci ubezpieczeniem zdrowotnym oraz wypadkowym. Jeżeli jednak odmówią podjęcia drobnych zajęć na rzecz miasta, stracą status bezrobotnego. - Ma to między innymi zapobiec zatrudnianiu osób „na czarno" - podkreśla Daniel Bogdanowicz.

Przed rokiem w tego typu pracach na terenie gminy zatrudnienie znalazło ponad 260 bezrobotnych. Część z nich, dokładnie 26 osób, podpisało umowy z pracodawcami na dłużej, bo doceniono ich zaangażowanie. - Dzięki pracom społecznie użytecznym ci bezrobotni znaleźli wtedy stałe zatrudnienie - mówi Justyna Piasecka, zastępca dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Wałbrzychu. Podobnie może być również w tym roku bowiem prace społecznie użyteczne to jedynie forma aktywizacji bezrobotnych. Ma ich nauczyć obowiązkowości.

Pierwszy etap tegorocznych prac zakończy się w czerwcu. Od lipca do listopada kolejna grupa ludzi oddelegowana zostanie do zajęć w instytucjach podległych gminie. Łącznie w tym roku z tej formy zatrudnienia skorzysta w Wałbrzychu ponad 260 osób, co ma kosztować prawie 300 tys. zł Pieniądze na ich wynagrodzenie w ogromnej części pochodzić będą z funduszu pracy (ponad 170 tys. zł da PUP), a resztę dołoży gmina.

Tomasz Piasecki

http://www.nww.pl/index.php?option=com_ ... &Itemid=47

Praca dorywcza, nie legalna, ,,na czarno”, szara

Agawe, z tego co ja się orientuję, to stypendium z PUP za staż w 2009 roku wynosiło 773 zł (do 31.05.2009), oraz 791 zł (od 01.06 do 31.12.09) brutto, czyli netto 684,81. Jest możliwy zwrot kosztów dojazdu jeśli osoba mieszka poza miejscem zorganizowania stażu. Zdarza się również tak, że pracodawca, po ukończeniu stażu, zatrudnia osobę na cały etat, ale oczywiście osoba ta musi być fachowcem, wykazać się predyspozycjami itp.
Z doświadczenia wiem, że nasi podopieczni podają swojemu kuratorowi niepełne (fałszywe jak w przypadku moich podopiecznych) lub wybiórcze informacje, stąd pewne niedomówienia. W takim przypadku można skontaktować się z działem informacji w urzędzie pracy.
PUP organizuje również inne formy pomocy przeciwdziałania bezrobociu (reguluje to Ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy) – prace społecznie użyteczne, przygotowanie zawodowe dorosłych, prace interwencyjne, roboty publiczne, przekwalifikowania, kursy i szkolenia zawodowe, pomoc finansową przy otworzeniu działalności gospodarczej, dofinansowanie do studiów podyplomowych, pożyczki na sfinansowanie kosztów szkolenia, zwrot kosztów egzaminów umożliwiających uzyskanie świadectw, dyplomów, zaświadczeń, określonych uprawnień zawodowych lub tytułów zawodowych oraz koszty uzyskania licencji niezbędnych do wykonywania danego zawodu, na poradnictwie zawodowym kończąc. Oczywiście każda z tych form pomocy zależy od kondycji finansowej PUP, ma swoje określone przeznaczenie, jak również każda osoba starająca się o powyższe musi spełniać pewne wymagania. Jeśli jesteś zainteresowana szczegółową informacją dot. którejś z tych form pomocy, podstawą prawną dla każdej z nich, chętnie odpowiem Ci na privie.

termin rozpatrzenie wniosku kuratora przez sąd

Rozporządzenia - Regulamin wewnętrznego urzędowania sądów powszechnych
z dnia 19 listopada 1987
Dz.U. z 1987r. Nr 38, poz. 218

Oddział 4
Kara ograniczenia wolności

§ 403
1. W celu wykonania wyroku skazującego na karę ograniczenia wolności sąd, który wydał
wyrok w pierwszej instancji, przesyła odpis lub wypis wyroku ze wzmianką o
wykonalności:
1) w przypadku orzeczenia wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele
społeczne wskazanej przez sąd w odpowiednim zakładzie pracy, placówce służby zdrowia,
pomocy społecznej, organizacji lub instytucji charytatywnej albo na rzecz społeczności
lokalnej - wyznaczonemu przez właściwy organ samorządu terytorialnego komunalnemu
zakładowi pracy lub wskazanemu przez sąd innemu zakładowi pracy, odpowiedniej
placówce, instytucji albo organizacji, reprezentującej społeczność lokalną (art. 56 kkw),
2) w przypadku orzeczenia potrącenia wynagrodzenia za pracę (art. 35 § 2 kk) - zakładowi
pracy zatrudniającemu skazanego.
2. Do wysłanego przez sąd odpisu lub wypisu wyroku, o którym mowa w ust.1, dołącza się
pouczenie o obowiązku zawiadomienia sądowego kuratora zawodowego o dacie
rozpoczęcia wykonywania kary ograniczenia wolności oraz o obowiązkach, o których
mowa w art.58 § 1 i 2 oraz art. 59 kkw. Zakład pracy lub instytucję Użyteczności publicznej
należy nadto pouczyć o treści art. 83 kk.

Art. 66 kkw.
§ 3. Zwalniając skazanego od reszty kary ograniczenia wolności, sąd zawiadamia o
tym zakład pracy, placówkę, instytucję lub organizację, w której skazany odbywał
karę.

Podpierając się tymi zapisami na pytanie czy sąd po wydaniu postanowienia w wyniku wszczętego i przeprowadzonego postępowania incydentalanego winien zawiadomić zakład pracy, w którym skazany miał wykonywać pracę? Należy moim zdanie m odpowiedzieć TAK. Mamy tu bowiem do czynienia z sytuacją która nie została expressis verbis uregulowana przez obowiązujące przepisy. W takich sytuacjach stosujemy reguły wnioskowań prawniczych. Moim zdaniem w tej sytuacji należy zastosować regułę Argumentum a simile czyli wnioskowanie z podobieństwa lub analogii. Takimi przepisami które regulują sytuacje pod istotnymi względami podobne są właśnie te wskazane przepisy.

Jeżeli chodzi o pytanie czy na okres do zapadnięcia postanowienia nie należałoby zakazać podjęcia i wykonywania pracy związanej z tą karą (oczywiście dotyczy to również pracy społecznie użytecznej). Moim zdanie NIE byłoby to sprzeczne z obowiązującymi przepisami, myślę też, że nasze wnioski powinny stanowić pewnego rodzaju straszak dla skazanego taki ostatni palec boży po którym zostaje już tylko szansa na zakład karny.

Jeżeli chodzi o rozporządzenie to nie jest mi znana jego nowelizacja

praca nie do odrzucenia???

Bezrobotni, którzy nie mają prawa do zasiłku, będą mogli dorobić
240 złotych miesięcznie pracując po 10 godzin w tygodniu. Jeśli odmówią, to stracą nie tylko ubezpieczenie, ale i prawo do korzystania z pomocy społecznej. Na obiboków migających się od pracy padł blady strach.

57-letnia Stefania Ruszczak z Kołobrzegu utrzymuje się z niewielkiego zasiłku z pomocy społecznej. - Gdyby tylko pozwalało mi na to zdrowie, to z chęcią podjęłabym jakąkolwiek pracę. W dzisiejszych czasach przecież każdy grosz się liczy
- przekonuje.
Właśnie z myślą o osobach, które są bez pracy, prawa do zasiłku i utrzymują się tylko z pomocy opieki społecznej znowelizowano ustawę o promocji zatrudnienia. Zmiany wejdą w życie 1 listopada. Od tego dnia urzędy pracy, na wniosek samorządów, będą mogły skierować bezrobotnych na 10 godzin w tygodniu do tak zwanych prac społecznie użytecznych. Chodzi o wszelkie zajęcia, związane nie tylko z odśnieżaniem i porządkowaniem gminnych terenów, ale również z pomocą w placówkach opieki społecznej lub instytucjach zajmujących się pomocą charytatywną.
Za taką pracę będzie można dostać nie mniej niż 6 złotych za godzinę, co daje 240 złotych w miesiącu. Zarobek nie podlega opodatkowaniu. 60 procent wypłaty ma pokryć urząd pracy, 40 procent gmina, która znajdzie bezrobotnemu zajęcie.
Powodów do radości nie mają natomiast wszelkiej maści krętacze i wyłudzacze publicznych pieniędzy. Zgodnie z nowymi przepisami, bezrobotny, który odmówi podjęcia pracy, na 90 dni straci status bezrobotnego i prawo do korzystania z opieki społecznej. W praktyce pozostanie więc bez żadnych środków do życia.
[glos pomorza]

Sam pomysl jest dobry, tylko wydaje mi sie, ze absolutnie nie dopracowany. Ciekawe jak rozwiążą problem mlodych matek. Za te pieniadze kobieta nie bedzie w stanie wynajac kogos do opieki nad dzieckiem. Maz/partner prawdopodobnie pracuje gdzies na czarno, wiec dzieckiem sie nie zajmie. Pozbawia kobiete swiadczen, sztucznie zanizajac tym samym bezrobocie?

Pozytywne akcenty

Kielce przeciw kryzysowi 2009-03-03

Dziś w ratuszu odbyło się posiedzenie Zespołu Antykryzysowego powołanego przez prezydenta Kielc Wojciecha Lubawskiego w styczniu br. Zespół ma za zadanie monitorować, a także przeciwdziałać ewentualnym skutkom kryzysu gospodarczego, które mogą wpłynąć na sytuację społeczno-gospodarczą w naszym mieście.

Na dzisiejszym posiedzeniu ustalono, że na przełomie kwietnia i maja br. w Miejskim Zarządzie Dróg i Rejonowym Przedsiębiorstwie Zieleni ruszą roboty publiczne dla 100 pracowników (głównie przy układaniu chodników). W przyszłym tygodniu rozpocznie się też nabór 40 absolwentów uczelni do odbycia staży w Urzędzie Miasta Kielce. Zespół skierował wniosek do Prezydenta Kielc o to, by nie podnosić czynszu w mieszkaniach komunalnych na czas kryzysu. Podjęto też decyzję o przygotowaniu projektu uchwały zmieniającej limit na prace społecznie użyteczne z 33 do 150 stanowisk. Prace będą wykonywane w jednostkach pomocy społecznej i oświaty.

W skład powołanego zespołu wchodzą przedstawiciele: Rady Miejskiej, Miejskiego Urzędu Pracy, Kieleckiego Inkubatora Technologicznego, Targów Kielce, Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych oraz Wydziału Projektów Strukturalnych i Strategii Miasta UM.

źródło: http://www.um.kielce.pl/pl/biuro_prasowe/aktualnosci/art2510.html

===============================================

Miasto wiarygodnym partnerem finansowym 2009-03-03

Agencja Fitch Ratings potwierdziła długoterminowy międzynarodowy rating Miasta Kielce dla zadłużenia w walucie zagranicznej i krajowej na poziomie „BBB-” oraz rating krajowy na poziomie „A-(pol)”. Ratingi potwierdzają niskie zadłużenie Miasta (na koniec 2008 roku 13,2% dochodów bieżących) oraz wysokie środki pozyskiwane z funduszy Unii Europejskiej na finansowanie inwestycji. Decyzja Fitch Ratings oznacza, że miasto Kielce posiada wiarygodność kredytową i jest dobrym partnerem dla instytucji finansowych.

źródło: http://www.um.kielce.pl/pl/biuro_prasowe/aktualnosci/art2509.html

Bezrobotni - czas do pracy!

Bezrobotny nieposiadający prawa do zasiłku, korzystający ze świadczeń pomocy społecznej może zostać skierowany przez starostę do wykonywania prac społecznie użytecznych w miejscu zamieszkania lub pobytu. Możliwość taka powstała dzięki rozporządzeniu wykonawczemu do nowelizacji ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy.

Prace społecznie użyteczne mogą być organizowane przez gminę w jednostkach organizacyjnych pomocy społecznej, organizacjach lub instytucjach statutowo zajmujących się pomocą charytatywną lub na rzecz społeczności lokalnej.

Prace społecznie użyteczne nie mogą przekraczać 10 godzin tygodniowo. Za każdą godzinę bezrobotnemu przysługuje świadczenie w wysokości nie niższej niż 6zł. Odmowa podjęcia takiej pracy jest równoznaczna z utratę statusu bezrobotnego. Wykonywanie prac społecznie użytecznych odbywa się na podstawie porozumienia zawartego między starostą a gminą.

Przepis ma na celu m. in. eliminowanie pracy „na czarno", ale również zapewnienie minimalnych choćby środków do życia. Pomiędzy osobą bezrobotną a pracodawcą, na rzecz którego wykonywana jest praca, nie zawiązuje się stosunek pracy.

Zastępca dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Gołdapi sceptycznie ocenia nowe przepisy.
- Trudno sobie wyobrazić organizację tych prac - mówi Wojciech Hotdyński. - Czy bezrobotny będzie pracował po dwie godziny dziennie czy dwa razy w tygodniu po pięć godzin? Poza tym urząd pracy refunduje gminie 60%minimalnej kwoty świadczenia, resztę musi dołożyć gmina - czy będzie chciała czy będzie miała skąd?

Wątpliwości się mnożą. Faktem jednak jest, że rozporządzenie miesza szyki bezrobotnym bez prawa do zasiłku, którzy pracują na czarno.

Źródło: Kurier Gołdapski

Gdansk sie odcina od morza? Sprawa spichlerza Steffen.

Cytat:Natomiast "sposob" usuniecia tego klubu z zajmowanego lokalu warty jest
przemyslenia i dyskusji.



smiem polemizowac

sam jestem generalnie za propagowaniem spraw morskich i na dostepnych mi
"odcinkach" dzialam w tym kierunku

nie podoba mi sie odwracanie sie Gdanska, czy w ogole Polakow od morza i
spraw morskich, ale...

w kategoriach zdroworozsadkowych TRUDNO mi znalezc silne argumenty na
rzecz obrony stanowiska zajmowanego przez p. Debca

Cytat:Natomiast "sposob" usuniecia tego klubu z zajmowanego lokalu warty jest
przemyslenia i dyskusji.



nie ma tu o czym dyskutowac
wlasciciel terenu / lokalu ma pelne prawo wymowic lokal uzytkownikom,
albo po prostu i zwyczajnie nie przedluzyc umowy o dzierzawie na
nastepny okres po zakonczeniu okresu, ktory obejmowala poprzednia umowa

nie ma zadnego usuwania
to nie jest usuwanie
to jest po prostu najzwyklejsze w swiecie WYGASNIECIE umowy i nie
przedluzenie jej
nie potepiajmy urzedu miasta za cos, do czego ma absolutnie pelne prawo
najemca czy dzierzawca lub uzytkownik MUSIAL sobie zdawac sprawe z
tymczasowosci zajecia tego lokalu
i nie ma co drzec szat po rejtanowsku
nie ma powodu!

zwracam tez uwage - dokad zostal wyslany post "uruchamiajacy" sprawe na
grupach:
pl.rec.zeglarstwo,pl.rec.zeglarstwo.szanty,pl.regionalne.trojmiasto

co do tej sprawy maja szanty?
jezeli jednym z waznych elementow lub jednym z najwazniejszych bylo w
dzialalnosci steffena propagowanie TAK ZWANEJ "kultury zeglarskiej" czy
"marynistyki" "uosabianej" przez szanty
to absolutnie nie ma powodu do rozdzierania szat nad utrata Steffena

1
jezeli Steffen sluzyl RZECZYWISTYM DZIALANIOM W ZAKRESIE WYCHOWANIA
MORSKIEGO
ALE KONKRETNYM i perspektywicznie pozytecznym (m.in. szerzenie wiedzy w
zakresie gospodarki morskiej i jej znaczenia dla kraju) i ROZNORODNYM
(NIE OGRANICZAJACYM sie do szantowania i zeglarskiego bajania)
to jak najbardziej warto "w imieniu spoleczenstwa" bronic tej instytucji
/ bractwa / czegostam w intersie "powszechnym" i jako cos "wyzszej
uzytecznosci publicznej"

2
ale jezeli Steffen byl monotematyczny -
zeglarsko-szantowo-pubowo-starodziadkowo-caphornowsko-wspominkowo-biesia
dowy
to na prawde nie warto wciagac w to "wyzszych racji" czy "dobra
ogolnego"
bo jest to wylacznie prywatne dobro grupki monotematycznej (zeglarskiej)
a klubow zeglarskich ci u nas dostatek i ludzie "haniebnie wyrzuceni" ze
Steffena MAJA sie gdzie "realizowac" w innych miejscach

wydaje mi sie, ze NIE byl tym pierwszym, tylko tym drugim
albo byla BARDZIEJ (o wiele) tym drugim
jak jest - nie wiem - dalem tylko dwie hipotezy (z konsekwencjami)

co tu duzo kryc
yachting juz nie moze byc traktowany jako "spolecznie uzyteczny
samograj"
nie jest to sprawa "wyzszej uzytecvznosci publicznej"
lubisz jezdzic na nartach? kup deski i jedz na oboz
lubisz plywac na jachcie?
kup jacht jezeli jestes bogaty
jezeli nie jestes bogaty - zapisz sie do klubu i wloz troche pracy - np.
konserwuj i odnawiaj jacht w zimie - za to w lecie - poplywasz
nie ma powodu, by spoleczne (miejskie) pieniadze dokladaly do
"inicjatyw" typu Steffen, ZWLASZCZA JEZELI ONE SA TYPU 2, a nie typu 1
yachting w szerokim tego slowa rozumieniu jest juz na tyle dziedzina
skomercjalizowana, ze entuzjasci zeglarstwa powinni sie dzielic na dwie
grupy:
- bogatych, ktorzy saobie sami placa za przyjemnosc plywania (i zycia
OKOLO jachtowego - typu klubo-puby zeglarskie)
- biednych, ktorzy znajduja materialna pozywke dla rozwijania swojego
zamilowania do morza w zasilaniu OD SPONSOROW BIZNESOWYCH (np. firm
handlujacych sprzetem zeglarskim, czartereami, etc.)
NIE POWINNO byc trzeciej grupy, ktora zeruje na dotacjach z urzedu
miasta, czyli z pieniedzy podatnikow
zeglarstwo to JEDNAK jest juz o wiele bardziej rzecz / sprawa pleasure
and leisure niz "ideologiczna"

PioSta

Gdansk sie odcina od morza? Sprawa spichlerza Steffen.


Cytat:

zwracam tez uwage - dokad zostal wyslany post "uruchamiajacy" sprawe
na
grupach:
pl.rec.zeglarstwo,pl.rec.zeglarstwo.szanty,pl.regionalne.trojmiasto

co do tej sprawy maja szanty?
jezeli jednym z waznych elementow lub jednym z najwazniejszych bylo w
dzialalnosci steffena propagowanie TAK ZWANEJ "kultury zeglarskiej"
czy
"marynistyki" "uosabianej" przez szanty
to absolutnie nie ma powodu do rozdzierania szat nad utrata Steffena



Hymmmm czytam ten post, z niektorymi argumentami sie zgadzam, i nagle
zgrzyt. Ja sam mam pierwszy stopien muzykalnosci czyli rozrozniam kiedy
graja i kiedy nie graja. Ale nawet ja znam rodowod szant. Osobiscie nie
czytam pl.rec.z.szanty no bo.... jak wyzej, ale robic zarzut z tego ze
informacja poszla na ta grupe jest delikatnie mowiac smieszny.

Cytat:

1
jezeli Steffen sluzyl RZECZYWISTYM DZIALANIOM W ZAKRESIE WYCHOWANIA
MORSKIEGO
ALE KONKRETNYM i perspektywicznie pozytecznym (m.in. szerzenie wiedzy
w
zakresie gospodarki morskiej i jej znaczenia dla kraju) i ROZNORODNYM
(NIE OGRANICZAJACYM sie do szantowania i zeglarskiego bajania)
to jak najbardziej warto "w imieniu spoleczenstwa" bronic tej
instytucji
/ bractwa / czegostam w intersie "powszechnym" i jako cos "wyzszej
uzytecznosci publicznej"



Jak ja lubie ludzi z klapkami na oczach. Jezeli statki i stocznie to
cacy, jezeli jachty i "zeglarskie bajanie" to be. Hi gdzies czytalem ze
70% motorowek ktore sprzedaje sie we Francji jest polskiej produkcji. I
jeszcze sie moze okaze ze ten noiepowazny przemysl ma wieksze znaczenie
dla kraju niz powazne stocznie. A jezeli chodzi o dzialalnosc, odnosze
kolego wrazenie ze nic na ten temat nie wiecie. Po raz kolejny kolega
"wyczul" temat zeby dokopac tym zeglarzom.

Cytat:

2
ale jezeli Steffen byl monotematyczny -



zeglarsko-szantowo-pubowo-starodziadkowo-caphornowsko-wspominkowo-biesia

Cytat:dowy
to na prawde nie warto wciagac w to "wyzszych racji" czy "dobra
ogolnego"
bo jest to wylacznie prywatne dobro grupki monotematycznej
(zeglarskiej)
a klubow zeglarskich ci u nas dostatek i ludzie "haniebnie wyrzuceni"
ze
Steffena MAJA sie gdzie "realizowac" w innych miejscach



Nawet jezeli bylo by tak jak twierdzisz to ja rowniez jestem podatnikiem
i wyborca. I bede wiedzial jak zaglosowac. No ale to na marginesie, jest
wazniejszy aspekt tej sprawy. Powstala marina, swieci pustkami, miedzy
innymi dlatego ze mamy wladze takie jakie mamy. Wlasnie takie miejsca
jak Steffen powinny sciagac zeglarzy do Gdanska. A wraz z nimi mamone,
no ale wlasciwie po co, przemysl stoczniowy da nam dewizy;-)).

Cytat:

yachting juz nie moze byc traktowany jako "spolecznie uzyteczny
samograj"
nie jest to sprawa "wyzszej uzytecvznosci publicznej"



Tez tak twierdzilem, teraz mam coraz wiecej watpliwosci. Czy lepiej zeby
moje podatki szly na Optymisty, czy na leczenie narkomanow.

Cytat:jezeli nie jestes bogaty - zapisz sie do klubu i wloz troche pracy -
np.
konserwuj i odnawiaj jacht w zimie - za to w lecie - poplywasz



Pudlo, takich klubow juz prawie nie ma.

Cytat:NIE POWINNO byc trzeciej grupy, ktora zeruje na dotacjach z urzedu
miasta, czyli z pieniedzy podatnikow



Hi ja tez jestem tym podatnikiem, i wierz mi wcale nie tak malo miesiac
w miesiac odprowadzam do budzetu. I gdy czytam, slysze na co ida moje
podatki.........

Gdansk sie odcina od morza? Sprawa spichlerza Steffen.

Cytat:
nie ma tu o czym dyskutowac
wlasciciel terenu / lokalu ma pelne prawo wymowic lokal uzytkownikom,
albo po prostu i zwyczajnie nie przedluzyc umowy o dzierzawie na
nastepny okres po zakonczeniu okresu, ktory obejmowala poprzednia umowa



ehm... tia... a jak wlascicielem ejst miasto?? toz to w koncu ono dla
ludzi...
wlasciciel baru ma pelne prawo podac tobie zupe zakrapiana olejem z
silnika...
tyle, ze z lokalu latwiej zrezygnowac... no zreszta nie bawmy sie w ...

Cytat:nie potepiajmy urzedu miasta za cos, do czego ma absolutnie pelne prawo
najemca czy dzierzawca lub uzytkownik MUSIAL sobie zdawac sprawe z
tymczasowosci zajecia tego lokalu
i nie ma co drzec szat po rejtanowsku
nie ma powodu!



ehm... tak ;))) to tlumaczono kiedys...

Cytat:zwracam tez uwage - dokad zostal wyslany post "uruchamiajacy" sprawe na
grupach:
pl.rec.zeglarstwo,pl.rec.zeglarstwo.szanty,pl.regionalne.trojmiasto
co do tej sprawy maja szanty?
jezeli jednym z waznych elementow lub jednym z najwazniejszych bylo w
dzialalnosci steffena propagowanie TAK ZWANEJ "kultury zeglarskiej" czy
"marynistyki" "uosabianej" przez szanty
to absolutnie nie ma powodu do rozdzierania szat nad utrata Steffena



Ehm.. pewnie dyskutowac o tym powinni Ci co to ich dotyczy,.... ja np.
zupelnie nie rozumiem nieuzasadnionej niecheci Twojej??? Byl tam wac
kiedykolwiek?

mnie to niby nie powinno ni ziebic ni parzyc... ale jednak...
cos w tym jest... zabierzmy mu bo ona ma... skad to sie bierze??

pomysl po coz jest w ogole taki urzad miasta???

Cytat:jezeli Steffen sluzyl RZECZYWISTYM DZIALANIOM W ZAKRESIE WYCHOWANIA
MORSKIEGO
ALE KONKRETNYM i perspektywicznie pozytecznym (m.in. szerzenie wiedzy w
zakresie gospodarki morskiej i jej znaczenia dla kraju) i ROZNORODNYM
(NIE OGRANICZAJACYM sie do szantowania i zeglarskiego bajania)
to jak najbardziej warto "w imieniu spoleczenstwa" bronic tej instytucji
/ bractwa / czegostam w intersie "powszechnym" i jako cos "wyzszej
uzytecznosci publicznej"



no ten... troche gornolotnie... ale toto chyba wlasnie wybrzezanie czynia..
(takie to ja odnioslem wrazenie)..

Cytat:2
ale jezeli Steffen byl monotematyczny -
zeglarsko-szantowo-pubowo-starodziadkowo-caphornowsko-wspominkowo-biesia
dowy
to na prawde nie warto wciagac w to "wyzszych racji" czy "dobra
ogolnego"
bo jest to wylacznie prywatne dobro grupki monotematycznej (zeglarskiej)
a klubow zeglarskich ci u nas dostatek i ludzie "haniebnie wyrzuceni" ze
Steffena MAJA sie gdzie "realizowac" w innych miejscach
wydaje mi sie, ze NIE byl tym pierwszym, tylko tym drugim
albo byla BARDZIEJ (o wiele) tym drugim
jak jest - nie wiem - dalem tylko dwie hipotezy (z konsekwencjami)
co tu duzo kryc
yachting juz nie moze byc traktowany jako "spolecznie uzyteczny
samograj"



moznaby jeszcze zlikwidowac kina, teatry, parki (toz to tylko dla mlodych i
emerytow), lasy, wode... a wszedzie postawic parkingi, zaklady pracy, huty,
kominy aby kraj nas rosl w sile i przynosil slawe towarzysowi.. ops.. znaczy
aby sluzylo to wszystko bogactwu i dobru powszechnemu ;)))))

Cytat:zeglarstwo to JEDNAK jest juz o wiele bardziej rzecz / sprawa pleasure
and leisure niz "ideologiczna"



tak??

Cytat:PioSta




'zyczliwy'...

PS. Sorry, ze ostatni zdanie takie ostre... poprostu niektorzy nie rozumieja
takich delikatnych aluzji!

wypadek skazanego na prace społecznie użyteczne

Dzięki Danusiu, ale czytałem ten przepis.
USTAWA z dnia 30 października 2002 r. o zaopatrzeniu z tytułu wypadków lub chorób zawodowych powstałych w szczególnych okolicznościach.(Dz. U. z dnia 28 listopada 2002 r.) W art. 2 mówi jakie wypadki ustawodawca uznaje za wypadek w szcz, okol.; niestety nie ma tam mowy o skazanych na karę wykonywania prac społecznie użytecznych, jest jedynie mowa o bezrobotnych skierowanych do takich prac.
Art. 2. 1. Za wypadek uzasadniający przyznanie świadczeń uważa się nagłe zdarzenie wywołane
przyczyną zewnętrzną, powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło:
1 przy ratowaniu innych osób od grożącego ich życiu niebezpieczeństwa;
2 przy chronieniu własności publicznej przed grożącą jej szkodą;
3 przy udzielaniu przedstawicielowi organu państwowego lub organu samorządu terytorialnego pomocy
przy spełnianiu czynności urzędowych;
4 przy ściganiu lub ujęciu osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa lub przy chronieniu innych
osób przed napaścią;
5 przy wykonywaniu funkcji radnego lub członka komisji rady wszystkich jednostek samorządu
terytorialnego albo przy wykonywaniu przez sołtysa czynności związanych z tym stanowiskiem;
6 przy wykonywaniu funkcji ławnika w sądzie;
7 w czasie zajęć dydaktycznych, wychowawczych lub opiekuńczych realizowanych przez jednostki
organizacyjne systemu oświaty, zajęć w szkole wyższej lub zajęć na studiach doktoranckich albo w
czasie odbywania praktyki przewidzianej organizacją studiów lub nauki;
8 przy pracy w Ochotniczych Hufcach Pracy na innej podstawie niż umowa o pracę;
9 przy pracy wykonywanej w ramach terapii zajęciowej w jednostkach organizacyjnych pomocy
społecznej oraz publicznych zakładach opieki zdrowotnej;
10 przy wykonywaniu bezpośredniej ochrony przed klęskami żywiołowymi;
11 przy wykonywaniu funkcji członka komisji powołanej przez organ państwowy lub organ samorządu
terytorialnego do przeprowadzenia wyborów lub referendum,
12 przy wykonywaniu świadczeń przez wolontariusza, o którym mowa w art. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24
kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie (Dz. U. Nr 96, poz. 873),
13 w trakcie uczestnictwa w centrum integracji społecznej.
14 przy wykonywaniu przez bezrobotnego prac społecznie użytecznych, o których mowa w art. 73a
ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (Dz. U. Nr 99, poz.
1001, z późn. zm.).
2. Za chorobę zawodową uprawniającą do świadczeń przewidzianych w ustawie uważa się chorobę
określoną w wykazie chorób zawodowych, o którym mowa w art. 237 § 1 pkt 2 Kodeksu pracy, jeżeli
została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy
lub sposobem wykonywania pracy, przy wykonywaniu zajęć lub pracy, o których mowa w ust. 1 pkt 7 i 8.
Zapoznałem sie również z ROZP RM z dnia 23 marca 2004 r. w sprawie podmiotów, w których jest wykonywana kara ograniczenia wolności oraz praca społecznie użyteczna
(Dz. U. z dnia 7 kwietnia 2004 r.) niestety też nic nie znalazłem o wypadkach przy pracy.
Natomiast jeżeli chodzi o PZU to dzisiaj będę wiedział coś więcej, ale wydaje mi się, że ubezpieczenie PZU, a świadczenie ZUS z tyt wyp PP to dwie różne sprawy.

Edukacja niepełnoprawnych

Ułatwienie startu zawodowego bezrobotnym absolwentom

Dla młodzieży start w życie zawodowe ma szczególne znaczenie. To właśnie pierwsza praca na ogół decyduje o dalszej karierze zawodowej. Młodzi ludzie, wchodzący w życie zawodowe, często nie zdają sobie sprawy z własnych atutów, nie zastanawiają się nad nimi. Ich poczuciu niepewności na rynku pracy towarzyszą zwykle wątpliwości, co do słuszności wyboru i poczucie niewiary w skuteczność własnych działań. Wynikać one mogą z braku informacji o rynku pracy. Rynek pracy jest tym szczególnym miejscem, na którym obowiązują pewne prawa, do których trzeba się dostosować, by znaleźć na nim swoje miejsce, a poznanie tych praw ułatwi poruszanie się na rynku pracy.
Dlatego jednym z głównych zadań urzędów pracy jest pomoc młodzieży w wyborze i uzyskaniu miejsca pracy, czyli podjęciu jednej z najważniejszych życiowych decyzji.
Absolwenci szkół, rejestrujący się w urzędach pracy, mogą skorzystać również z odrębnych, przewidzianych w ustawie, programów rynku pracy:

Umowy absolwenckie
To narzędzie tworzenia dodatkowych miejsc pracy stałej. Polegają one na zatrudnianiu przez pracodawcę bezrobotnego absolwenta, przez 12 lub 18 miesięcy, jeżeli zatrudnienie to nastąpi w wyniku zawarcia umowy między starostą a pracodawcą. Podczas takiego zatrudnienia starosta zwraca pracodawcy część poniesionych kosztów utworzenia miejsca pracy dla absolwenta.

Staże absolwenckie
Umożliwiają doskonalenie kwalifikacji zawodowych absolwentom różnego typu szkół ponadpodstawowych. Okres odbywania stażu nie powinien przekraczać 12 miesięcy. Absolwent odbywa staż na stanowisku pracy na podstawie umowy zawartej przez starostę z pracodawcą. Staże umożliwiają wykonywanie pracy przez absolwentów, według ustalonego przez starostę i pracodawcę programu, zgodnie z zasadami funkcjonowania firmy, bez ponoszenia kosztów wynagrodzenia przez pracodawcę. Pracodawca w trakcie odbywania stażu przez absolwenta ma możliwość sprawdzania jego przydatności zawodowej, społecznej i indywidualnej. Absolwent ma z kolei okazję do zaprezentowania swoich umiejętności, a pozyskując doświadczenie zawodowe staje się pełnowartościowym kandydatem do pracy.

Stypendia
- absolwentowi skierowanemu przez starostę na szkolenie przysługuje, w okresie jego trwania, stypendium w wysokości 60% kwoty zasiłku podstawowego;
- absolwentowi skierowanemu przez starostę na staż absolwencki, w trakcie jego trwania, przysługuje stypendium w wysokości zasiłku podstawowego;
- bezrobotnemu zamieszkałemu w powiecie (gminie) uznanym za zagrożony szczególnie wysokim bezrobociem strukturalnym, który, po utracie statusu absolwenta, w ciągu 6 miesięcy podjął dalszą naukę w systemie wieczorowym lub zaocznym w szkole ponadpodstawowej, ponadgimnazialnej albo w szkole wyższej, starosta na wniosek bezrobotnego przyznaje stypendium w wysokości 60% zasiłku podstawowego, wypłacane przez okres 12 miesięcy.

Prace społecznie użyteczne
Absolwent na swój wniosek lub po wyrażeniu zgody może być skierowany przez starostę (na zasadach robót publicznych) do wykonywania prac przez okres do 6 miesięcy. Praca społecznie - użyteczna nie jest związana z wyuczonym zawodem i może być wykonywana w wymiarze nie przekraczającym połowy wymiaru czasu pracy. Prace te organizowane są przez instytucje użyteczności publicznej oraz organizacje zajmujące się problematyką: kultury, oświaty, sportu, turystyki, opieki zdrowotnej lub społecznej. Starosta zwraca pracodawcy zatrudniającego absolwenta część poniesionych kosztów na wynagrodzenia, nagrody oraz składki na ubezpieczenia społeczne.

Program "Absolwent"
jest ogólnopolskim programem przeznaczonym dla nowo rejestrujących się absolwentów szkół ponadpodstawowych. Oprócz wszystkich opisanych wcześniej programów rynku pracy w programie "Absolwent" stosowany jest także nowy pakiet pomocy młodzieży w podejmowaniu decyzji zawodowych i pracy, tzw. "Indywidualny Plan Działania".
Realizując "Indywidualny Plan Działania", absolwenci aktywnie poszukują pracy. Pomagają im w tym pośrednicy pracy, doradcy zawodowi, liderzy klubu pracy.
W trakcie uczestnictwa w programie absolwenci biorą również udział w "Warsztatach Poszukiwania Pracy" oraz wykorzystują specjalny zeszyt ułatwiający planowe i skuteczne poszukiwanie pracy.
Celem strategicznym programu "Absolwent" jest zwiększenie zatrudnienia bezrobotnych absolwentów oraz umożliwienie każdemu nowo rejestrującemu się absolwentowi skorzystania z oferty pracy lub odpowiedniego programu aktywizacji zawodowej przed upływem 6 miesięcy od daty rejestracji.

Walne Zebr. uchwaliło o pobieraniu opłaty od członków ogrodu

Czy to jest zgodne z prawem pobieranie opłaty od członków swego ogrodu za wynajęcie sali na uroczystości np. komunię , wesela itp.
Rozumiem żeby pobierać za zużytą energię elektryczną , szambo czy wywóz śmieci ale za wynajem sali w domu działkowca oraz za " opłatę energetyczną " w jednakowej kwocie bez względu na ilość wyczerpanych kWh .
Przedstawiam Państwu na dowód Uchwały podjęte na Walnym Zebraniu Członków w Ogrodzie im. M. Kopernika w Nowej Soli dnia 31.03.2007r.
a w punkcie 11 są opłaty za wynajem sali .



Czy członek tego ogrodu nie wniósł wkład pracy w pobudowanie tego domu działkowca lub też młodszy nie wnosił opłaty inwestycyjnej na rzecz ogrodu ?
Czy członek tego ogrodu nie utrzymuje infrastruktury w należytym stanie poprzez opłaty na rzecz ogrodu lub poprzez prace społecznie użyteczne lub ekwiwalent za nieprzepracowane godziny ?

Czy na tym polega działalność PZD w wytłuszczonym punkcie statutu ?
§ 7
Do podstawowych zadań PZD należy:
1) propagowanie idei ogrodnictwa działkowego w społeczeństwie, a szczególnie wszechstronnego znaczenia ROD dla rodzin działkowców i mieszkańców miast oraz racjonalnego wykorzystania gruntów miejskich,
2) działanie na rzecz wszechstronnego rozwoju ogrodnictwa działkowego,
3) zakładanie, zagospodarowywanie i prowadzenie ROD,
4) inicjowanie i współdziałanie w prowadzeniu badań z zakresu ogrodnictwa i wdrażanie ich wyników w ROD,
5) wszechstronne działanie na rzecz ochrony przyrody i środowiska,
6) organizowanie i udzielanie pomocy oraz poradnictwa w zagospodarowaniu działek i prowadzeniu upraw ogrodniczych,
7) propagowanie wiedzy ogrodniczej, zwłaszcza poprzez szkolenia i prowadzenie działalności wydawniczej,
8) prowadzenie działalności społecznej, wychowawczej, wypoczynkowej, rekreacyjnej i innej na rzecz członków PZD, ich rodzin oraz społeczności lokalnych,
9) współpraca z samorządami terytorialnymi, administracją rządową, organizacjami społecznymi i zawodowymi oraz przedsiębiorcami i innymi instytucjami w zakresie realizacji swoich celów,
10) podejmowanie innej działalności, zmierzającej do stałego rozwoju ROD.

Czy członek Związku nie ma prawa do urządzeń i obiektów ROD , tak jak to jest w punkcie wytłuszczonym w prawach członka zwyczajnego ze statutu PZD ?

§ 14
Członek zwyczajny ma prawo:
1) brać udział w walnym zebraniu ROD,
2) wybierać i być wybieranym do organów PZD,
3) uzyskiwać informacje o działalności PZD,
4) zwracać się do organów PZD o ochronę swoich praw i interesów w zakresie członkostwa w PZD i użytkowania działki w ROD,
5) występować z wnioskami i postulatami do organów PZD,
6) składać odwołania od uchwał i orzeczeń organów PZD bezpośrednio dotyczących jego osoby,
7) brać udział w zebraniu organu PZD, na którym podejmowana jest uchwała dotycząca jego osoby, zabierać głos i składać wyjaśnienia,
8) pierwszeństwa w uzyskaniu prawa do działki w odtwarzanym lub istniejącym ROD w przypadku likwidacji ROD, w którym dotychczas użytkował działkę,
9) pierwszeństwa przy zamianie działki w tym samym lub innym ROD,
10) korzystać z urządzeń i obiektów ROD,
11) wskazania osoby bliskiej wspólnie użytkującej z nim działkę jako swojego następcę na wypadek śmierci, której należy przydzielić użytkowaną przez niego działkę,
12) skutecznego zrzeczenia się prawa do działki na rzecz osoby bliskiej,
13) do odszkodowania za mienie na działce stanowiące jego własność w przypadku likwidacji ROD lub jego części, na której użytkował działkę,
14) korzystać z poradnictwa związkowego w zakresie zagospodarowania działki i upraw ogrodniczych,
15) wglądu w dokumentację dotyczącą jego członkostwa i prawa użytkowania działki,
16) ustanawiania opiekuna na czas określony regulaminem ROD,
17) do niezakłóconego korzystania z działki.

Co państwo myślicie na temat uchwały nr. 11 Walnego Zebrania ?

Dociekliwy dnia 10.12.2008 16:50, w całości zmieniany 2 razy

CO TAKIEGO MUSI SIĘ WYDARZYĆ?

CO TAKIEGO MUSI SIĘ WYDARZYĆ?
By władze Resortu dostrzegły problem.

O przemocy w szkołach wiedzą uczniowie, ale nic o tym nie wiedzą rodzice ani nauczyciele.

O przemocy w domach pomocy społecznej wiedzą mieszkańcy, pracownicy i policja.

I co?

"I chwała Bogu, że nie można" wyrzucać takich watażków z domów pomocy społecznej. To konstatacja pani Minister sprzed 12 lat.

Od lat upominam się o ustawowy zapis, umożliwiający relegowanie z domów pomocy społecznej awanturników, którzy terroryzują społeczność domów.

Osiem lat temu, przy okazji uchwalania Statutu naszego Domu, próbowałem wprowadzić zapis, dopuszczający usuwanie z Domu osób, które swoim zachowaniem zagrażają bezpieczeństwu współmieszkańców i pracowników.
Wojewoda, w ramach nadzoru nakazał nam usunąć ten zapis ze Statutu.

W międzyczasie Sejm uchwalił nową ustawę o pomocy społecznej, a w niej, według oceny specjalistów Resortu, już jest jasny zapis: kombinacja artykułów 11.2, i 36.2.o, oraz art. 106.5.

"Art. 11. 2. Brak współdziałania osoby lub rodziny z pracownikiem socjalnym w rozwiązywaniu trudnej sytuacji życiowej, odmowa zawarcia kontraktu socjalnego, niedotrzymywanie jego postanowień, nieuzasadniona odmowa podjęcia zatrudnienia, innej pracy zarobkowej przez osobę bezrobotną lub wykonywania prac społecznie użytecznych, o których mowa w przepisach o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, lub nieuzasadniona odmowa podjęcia leczenia odwykowego w zakładzie lecznictwa odwykowego przez osobę uzależnioną mogą stanowić podstawę do odmowy przyznania świadczenia, uchylenia decyzji o przyznaniu świadczenia lub wstrzymania świadczeń pieniężnych z pomocy społecznej.

Art. 36. Świadczeniami z pomocy społecznej są:
2) świadczenia niepieniężne:
a) praca socjalna,
o) pobyt i usługi w domu pomocy społecznej,

Art. 106. 5. Decyzję administracyjną zmienia się lub uchyla na niekorzyść strony bez jej zgody w przypadku zmiany przepisów prawa, zmiany sytuacji dochodowej lub osobistej strony, pobrania nienależnego świadczenia, a także można zmienić lub uchylić decyzję, jeżeli wystąpiły przesłanki, o których mowa w art. 11, 12 i 107 ust. 5. Zmiana decyzji administracyjnej na korzyść strony nie wymaga jej zgody."

Ale, moim zdaniem, potrzebny jasny zapis:
Mieszkańca można usunąć z domu pomocy społecznej, jeżeli:
a), swoim zachowaniem zagraża bezpieczeństwu pozostałych mieszkańców lub pracowników. Ma to zastosowanie, kiedy jego czyny noszą znamiona wykroczenia lub przestępstwa, a wszelka praca terapeutyczna i naprawcza w tym zakresie nie przynosi efektów.
b), instytucja, która go tam skierowała, przestanie opłacać koszty pobytu w tym domu.
Decyzję o usunięciu mieszkańca, o której mowa w p. a), i b), na wniosek dyrektora domu, poparty materiałami dowodowymi, zdobytymi w trakcie postępowania, prowadzonego przez miejscowe organy ścigania, po zasięgnięciu opinii dyrektora powiatowego centrum pomocy rodzinie, podejmuje starosta lub organ założycielski.

Wiosną tego roku miałem okazję rozmawiać na ten temat z panią Dyrektor Urzędu Wojewódzkiego i poskarżyłem się, że kiedyś nam się wydarzyło, że Wojewoda uchylił nam taki zapis w Statucie.
Pani poradziła: "to spróbujcie jeszcze raz".

Akurat nadarzyła się taka okazja w połowie tego roku. Zmienialiśmy Statut i spróbowałem jeszcze raz wcisnąć taki zapis.

I znów nadzór Wojewody był czujny.

Prawnik wojewody, który znów nam nakazał usunąć "trefny" zapis, w telefonicznej rozmowie powiedział: "Bo ustawa o pomocy społecznej na to nie pozwala".

I kropka.
A ja powtarzam:
"Pytanie to, w tytule, postawione tak śmiało, choćby z największym bólem rozwiązać by należało".
Serdecznie pozdrawiam
[/b]

Praca zamiast pomocy

Problem bezrobocia jest jednym z najważniejszych problemów, z jakimi Polska boryka się od dłuższego czasu. Stopa bezrobocia utrzymuje się na wysokim poziomie i nie widać perspektyw na jej znaczne obniżenie. Młodzi ludzie, po ukończeniu swojej edukacji nie potrafią zanleżć pracy, czego efektem jest emigracja społeczeństwa za granicę w celu poszukiwania chleba i lepszego życia. Pomimo tego, iż wyjazd taki wiąże się z dużym poświęceniem, gdyż trzeba opuścić rodziny, przyjaciół, to jednak decydują się na taki wyjazd gdyż w Polsce nie widzą dla siebie godnego życia. Tak, więc dlaczego nie jechać tam, gdzie nie tylko będzie praca, ale i zarobki kilkakrotnie wyższe. Zadaję sobie jednak pytanie, ile jeszcze ludzi musi opuścić nasz kraj, aby nasz rząd zaczął robić coś konkretnego w celu zmniejszenia bezrobocia. Jak na razie są to tylko obiecanki, jednorazowe pomysły, które i tak nie dochodzą do realizacji?
Artykuł ten wywołał we mnie refleksje, dlaczego inne kraje, takie jak Wielka Brytania, Irlandia, Dania, potrafią tak funkcjonować, zapewniając pracę nie tylko swoim rodakom, ale i obcokrajowcom. Tu trzeba dużych zmian, zmian w rządzie. Chciałabym, aby politycy zapomnieli o swoich interesach a zaczęli myśleć o Polsce i o ich obywatelach.
Artykuł ten porusza kolejny pomysł rządu, który obecnie działa już w naszym kraju, mianowicie wprowadzono prace społeczno użyteczne. Mają one na celu pomóc bezrobotnym w aktywizacji poprzez wykonywanie prac na rzecz społeczności lokalnej. Obserwując w praktyce tą próbę zmniejszenia bezrobocia, zauważam zalety jak i wady. Wadą tego pomysłu jest krótkotrwałość pomocy, zaletą natomiast jest to, iż z pomocy tej mogą korzystać osoby, które utraciły prawo do zasiłku. Kolejnym minusem jest zbyt mała liczba godzin tej pracy. Bo tak naprawdę, czym jest 10 godzin pracy tygodniowo za 6 zł. za godzinę? Uważam, iż przy tych godzinach człowiek nie jest wstanie polepszyć swojego bytu życia, gdyż w normalnych warunkach ta kwota nie starcza nawet na pokrycie bieżących rachunków. Przynamniej coś zaczyna się dziać, czekamy tylko na więcej takich pomysłów.....
Zgodnie z ustawą o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, prace te mają organizować gminy, które są zobowiązane przeznaczać środki pieniężne na pokrycie wynagrodzeń z tytułu tych prac. Tutaj pojawia się pytanie: biorąc pod uwagę fakt, iż wynagrodzenia te stanowią koszt dla gminy, każda taka jednostka zdecyduje się na organizowanie takiej pomocy? Należy pamiętać, iż gmina posiada ograniczone zasoby finansowe, przydałaby się pomoc ze strony sponsorów, o których powinna zabiegać gmina. Uważam, iż każdy bezrobotny, który ma chęć do pracy powinien mieć szansę na skorzystanie takiej pomocy. To pomogłoby im uwierzyć w swoje siły i być motywacją do intensywnego poszukiwania pracy.
Często bywa tak, iż osoba, która pozostaje bardzo długo bez pracy, przyzwyczaja się do takiego stanu życia i jedyne, co potrafi to wyciągać pieniądze od gminy, w zamian za nic, pomimo tego, że czasami pojawiają się szanse zatrudnienia.
Prace społeczne i otrzymywane w zamian za nie wynagrodzenie mają pomóc w przekwalifikowaniu bezrobotnych w celu likwidacji szarej strefy zatrudnienia. Często bywa tak, iż osoba bezrobotna przedstawia wniosek, iż nie posiada pracy, żąda roszczeń od gminy, a tak naprawdę pracuje na czarno pozbawiając tym udzielenia pomocy finansowej osobom, które rzeczywiście potrzebują wsparcia finansowego przez gminę. Dlatego też, osoby, które odmówią wykonywania prac społecznych będą pozbawiane na okres 90 dni statusu bezrobotnego i wiążących się z tym przywilejów.
W artykule pojawia się stwierdzenie, iż osoba, która odmawia przyjęcia prac społecznych tym samym odmawia ogólnej chęci do pracy. Dlaczego więc odbierają szansę tym, którzy rzeczywiście chcą pracować, ale nie mają takiej możliwości? Tego rodzaju prace mają ten problem zlikwidować.
Moim zdaniem jest to bardzo dobre rozwiązanie. Oczywiście nie rozwiąże to problemu bezrobocia, ale pomoże, choć w małym stopniu je zminimalizować. Biorąc pod uwagę system naszego państwa każde działanie na rzecz ograniczania bezrobocia jest potrzebne.
Ja osobiście czekam na więcej takich rozwiązań i mam nadzieje, iż obecna sytuacja na rynku pracy się diametralnie zmieni. Chciałabym, aby każdy człowiek miał prawo do godnego życia a do tego potrzebna jest praca.

Pozdrawiam
Lipka Angelika ZwSP

HISTORIA WYCHOWANIA - WYKŁADY/ŚCIĄGI :p

To jest 5 wykład tylko nie pamiętam daty

1 NURT- ……………………………………
2 NURT- program szkoły realnej, edukacji praktycznej, utylitarnej, przygotowanie zawodowe
3 NURT- baczniejszej uwagi skupionej na szkole ludowej

PESTALLOZZI

IXX w inspirował się w swoich rozważaniach ruchem społecznym związany z fizjokratami, rolnictwo jest podstawą życia społecznego. Na bazie tego ruchu powstało wiele różnych innych ruchów, zakładów edukacyjnych np. ruch higieniczny
Założył gospodarstwo rolne, będzie skupiało dzieci osierocone, najuboższe, będą się utrzymywać, a jednocześnie będą otrzymywać wykształcenie na poziomie szkoły elementarnej, stracił posag żony,
Opublikował odezwę do przyjaciół, aby ludzie wspierali jego pomysł i instytucje opieki, wychowania razem z nauczaniem.
Zorganizował zakład w B…….. Udało mu się wypracować swoją koncepcję . wkrótce uruchomił zakład kształcący nauczycieli, pozytywnie odnoszono się do jego pomysłu. Szkołę ludową trzeba budować od początku „Jan Gertruda uczy swoje dziecko”
Szkoła ludowa nie może być tylko oparta o zawód i uczyć tylko typowych zawodów, praktyki, ale musi być szkoła ogólnokształcącą. Obejmować naukę języka ojczystego i francuskiego, ma uczyć mówić, opisywać przedmioty. Rachunki i ćwiczenia matematyczne. Ćwiczenie ręczne dzieci i młodzieży, nauka historii, geografii. Dyscyplina powinna być łagodna, panowała swoboda.
Rozwój zdolności dziecka i rozwoju umysłowego
&middot; Postrzega przedmiot i wyodrębnia i skupia uwagę <LICZBA>
&middot; Ogarniają rzeczywistość za pomocą zmysłów <KSZTAŁT>
&middot; Nazywanie właściwe <SŁOWO>
Zwraca się na miłość, ufność, posłuszeństwo, wdzięczność
……………..- Jest to droga do Religi czyli droga do Boga
- prekursor pedagogiki socjalnej
- Praca opiekuńcza + praca wychowawcza
- Seminarium nauczycielskie według własnego pomysłu, nauczyciel był odpowiednio przygotowany, był nauczycielem z misją
- Nie można być dobrym nauczycielem bedąc złym człowiekiem
- organizacja procesu wychowawczego nauczyciela
- nauczyciel ma też pełnić funkcje w stosunku do rodziców i otoczenia, osoba edukacji w środowisku
- trzeba dobrze poznać wychowanków

HERBERT SPENCER

IXX/ XX w
- Wielki reformator społeczny, ewolucjonista, wierzył w nieustanny postęp stosunków -społecznych
- Postęp moralny człowieka
- Z ludzi złych nie da się stworzyć społeczeństwa nowego
- Trzeba wychować dobrego człowieka <stworzyć>
- Angielski filozof i socjolog
- inżynier, pracował na początku na kolei, interesował się publicystyką, poświęcił się róznym studiom, bystry obserwator życia społecznego,
- Anglia była krajem gdzie kapitalizm rozwinął się najbardziej
-„o wychowaniu duchowym, moralnym i estetycznym”
- program pozytywistów warszawskich
- jaka wiedza jest użyteczna, zwraca uwagę na stronę utylitarną
- szkoła klasyczna poprzez to, że nie odwołuje się do postaw życia społecznego, kształtuje
ślepą wiarę w autorytety

5 Czynności człowieka:
1. czynności, które bezpośrednio zmierzają do samozachowania <troska o zdrowie, rozwój fizyczny, higiena>
2. czynności, które pośrednio zmierzają do samozachowania <zapewniają środki utrzymania, przygotowanie zawodowe> logika, matematyka, fizyka, chemia, geografia, biologii
3. czynności, które maja na celu wychowanie potomstwa, przygotowanie ludzi do odpowiedniego kierowania dziecka, wprowadzenie pedagogiczne i psychologiczne
4. zadania dotyczące życia społecznego, utrzymanie należytych kontaktów społ - polit, treści ekonomiczne
5. związany ze sztuką, czynności które mają wypełnić wolne chwile życia

kwestie wychowania moralnego, krytycy do zasad moralnych wyprowadzanych z religii

kodeks moralnośc stanowi proces edukacyjny
nakazy maja wypływać z wiedzy, dorobku, nauki
kary naturalne, rozumiane jako konsekwencja
człowiek z natury jest zły i poprzez wychowanie trzeba sublimować złe cnoty, złe popędy
wychowanie fizyczne trzeba traktować na równi z innymi naukami
żeby rywalizować trzeba być sprawnym fizycznie
edukacja fizyczna dziewcząt
„pierwszym warunkiem powodzenia życia jest być zdrowym zwierzęciem”
Nurt edukacji realnej

Opodatkować wiernych?

Jeszcze kilkanaście lat temu każdy wyjeżdżający na Zachód Polak wracał zdziwiony pustkami w europejskich kościołach. U nas na wszystkich mszach komplet ludzi, a tam same staruszki i to nie we wszystkich kościołach. Dziwiło to bardzo i zastanawiało, dlaczego tak się tam dzieje. Tym bardziej, że ludzie bez praktykowania wiary wcale nie byli gorsi od nas, byli mili, uprzejmi i żyli dużo spokojniej i radośniej niż my. W rodzinie austriackiej, do której jeździłam, każdy posiłek zaczynał się modlitwą, na ścianach były obrazy święte i krzyż. Ale w niedzielę nikt do kościoła nie szedł. Nie pytałam dlaczego, bo uważam, że wiara jest bardzo osobistą sprawą każdego człowieka i nie można jej instytucjonalizować tak jak to się dzieje u nas.

Dyskusje czy religia ma być na maturze są bez sensu jeśli nadaje im się wymiar teologiczny. Nauka o religiach – to może być przedmiot, taki sam jak nauka o sztuce czy o kulturze. Ale nie religia jako nauczanie własnej wyznawanej wiary. Dla mnie to jest absurd. Z czego niby ma być ta matura? Z tego jak i w co wierzę?

Albo to ciągłe wołanie kościoła o pieniądze. Wiem, że nie powinno się o tym mówić, bo jeśli mam ochotę to daje na tacę a jeśli, nie to nikt mnie do tego nie zmusi. Za mszę nie muszę płacić, do sakramentów przystąpić mogę, słuchać chóru mogę. Zakres oferowanych przez kościół „usług” jest duży i właściwie coś za to się należy.

Może rozwiązaniem byłoby stałe opodatkowanie wszystkich zadeklarowanych wiernych? Tak ma już wiele państw. Sytuacja jest wtedy czysta. Kapłani starają się o zwiększenie liczby swoich wiernych i wiadomo jakimi funduszami dysponują.
Sytuacja panująca u nas, gdy nie wiadomo ile tak naprawdę księżą zarabiają, jakie są dochody kościoła nie jest dla nikogo dobra. Dziś na jednej z mszy w mojej małej miejscowości, ksiądz stwierdził, że za dwa złote to trochę mało za to, że śpiewa schola i że się palą światła w kościele.
Pewnie, że dla wielu osób danie na tacę 2 złotych w niedzielę wcale nie jest odczuwalne w domowym budżecie. I to nie jest żadna ofiara. Ale niestety jeszcze dla wielu rodzin wydanie cztery razy po 2 zł czyli 8 złotych miesięcznie czasami nie jest łatwe. Na tacy w naszym kościele jest wiele papierków i to na zwykłych mszach. Więc chyba nie jest tak źle.

Czy ci, którzy nie mają tych 2 złotych nie mogą przyjść na mszę? Czy mają się źle czuć, bo ktoś obok wrzuca na tacę papierek? Czy są mniej wartościowymi wiernymi?

W mojej małej miejscowości jest budowany trzeci kościół. Był zawsze jeden, może był już ciasny ale pewnie wystarczyłoby zwiększenie ilości mszy. Powstał nowy kościół, z ofiar składanych przez okoliczne wsie i z emerytur starszych ludzi. Piękny, duży i pewnie się wszyscy cieszą.
Teraz powstaje następny i wszyscy się zastanawiają czy jest potrzebny. Okolica biedna, ludzie wyjeżdżają za granicę do pracy. Czy to jest teraz najpilniejsze? Budowa?
Takie sytuacje nie sprzyjają dobremu wizerunkowi kościoła.

Obawiam się, że jak tak dalej pójdzie, to te piękne nowe kościoły mogą świecić pustkami.

autor Ola

--------------------------------------------------------------------------------

Komentarze do artykułu:
Chcę krótko ! Bo to nie miejsce na dyskusje. Podatek kościelny rozwiązuje przede wszystkim etyczne i moralne zachowanie Kościoła. A głównie to w Kościele jest najważniejsze. A dygresyjnie; mamy wiecej kościółów niż szpitali, domów opieki, szkół, czy też innych instytucji społecznie użytecznych. W tym wszystkim jest sprzeczność jeżeli chodzi o zasady chrześcijaństwa. Dalej; Kościół a polityka. Krótko; to nie są właściwe relację. Panowie biskupi się zapominają. Królestwo moje nie z tego świata. Mówił Pan !
autor kruk51

Droga AUTORKO !!!! co to za mała miejscowość w której się buduje TRZECI KOŚCIÓŁ !!! Skąd w takiej małej miejscowości tylu biednych emerytów, że stać ich na trzy kościoły !!!! Nazwa tej miejscowości!!!!. Proszę tego nie ukrywać przed nami !!! Czekam na nazwę !!!! Bo wie Pani w mojej małej biednej miejscowości budują czwarty dom wariatów dla autorów pokręconych artykułów !!! Wyobraża sobie Pani CZWARTY DOM WARIATÓW i to z moich podatków !!!! Obawiam się, że jak tak dalej pójdzie to wyłapią wszystkich takich autorów, i autorki i nie będa nam pisać takich bredni... a szkoda. Chociaż ....Chwila uśmiechu każdemu się należy... Hm... trzy kościoły w jednej wiosce, ...brawa dla emerytów. Pochodzi Pani z bardzo hojnej miejscowości, pozazdrościć.... Jaka nazwa tej Wioski? bo nie doczytałem? A u mnie kończą budowę czwartego domu wariatów, dla autorów.... chyba jesteśmy lepsi...
autor Władysław Burzawa
znalezione w sieci..
http://www.mypolinfo.com/home/art.php?id=3367

Pomagamy strażnikom i wszystkim, którzy potrzbują wsparcia !

Stowarzyszenie
Stowarzyszenie jest najprawdopodobniej najbardziej popularną formą prawną organizacji
pozarządowych. Stowarzyszenia tworzy się zgodnie z Ustawą z dnia 7 kwietnia 1989 r. –
prawo o stowarzyszeniach. Stowarzyszenie, które może prowadzić działalność gospodarczą,
przyjmować składki, darowizny, spadki itp. musi utworzyć co najmniej 15 osób, które na
zebraniu założycielskim uchwalają statut i wybierają komitet założycielski. Istnieje też tzw.
stowarzyszenie zwykłe, które mogą utworzyć trzy osoby, ale jego możliwości pozyskiwania
środków i tym samym działania są znikome. Zaletą tej formy jest niski koszt utworzenia –
brak wymogów kapitałowych i brak notariusza. Stowarzyszenie podlega wpisowi do
Krajowego rejestru Sądowego, co wiąże się z opłatą rejestracyjną – 500 zł, ale można też
zabiegać o zwolnienie z tej uiszczania.
Dochody z działalności gospodarczej mogą być przeznaczane na działalność statutową i nie
mogą być rozdzielane pomiędzy członków.
Stowarzyszenia mają dobry odbiór społeczny, szczególnie dlatego, że ich działalność kojarzy
się z pracą społeczną jej członków, co zgodnie z ustawą o stowarzyszeniach, powinno mieć
właśnie miejsce. Z punktu widzenia wielu dostępności środków z wielu programów
grantowych - stowarzyszenie jest dobrą formą prawną.
Niewątpliwie słabością tego rozwiązania jest „osobowość” stowarzyszenia tzn., że tworzą je osoby, a nie instytucje. Osoby prawne nie mogą utworzyć stowarzyszenia i mogą być tylko tzw. „członkami wspierającymi”, którym nie przysługuje bierne prawo wyborcze czyli nie mogą być wybierani do władz stowarzyszenia. Oznacza to, że stowarzyszenie musieliby powołać przedstawiciele partnerów, którzy zgodnie z duchem ustawy i międzynarodowymi wręcz prawami do stowarzyszenia się reprezentowaliby tam głównie siebie. W przypadku odejścia ze swoich instytucji, organizacji i przedsiębiorstw czy innych sytuacji zmieniających ich pozycje w danej jednostce np. wycofanie przez jej władze ich przedstawicielstwa w działaniach LGD, przedstawiciele jednostek, którzy powołali stowarzyszenie lub ich jednostki organizacyjne mogłyby się znaleźć w niezręcznej lub niedobrej sytuacji.

Fundacja
Podstawowym aktem prawnym określającym status fundacji jest ustawa z dnia 6 kwietnia
1984 r. o fundacjach (Dz. U. 91.46.203). Zgodnie z art. 1 ustawy fundacja może być
ustanowiona dla realizacji celów społecznie lub gospodarczo użytecznych, w szczególności
takich jak: ochrona zdrowia, rozwój gospodarki i nauki, oświata i wychowanie, kultura
i sztuka, opieka i pomoc społeczna, ochrona środowiska i zabytków. Ustawodawca używając
zwrotu "w szczególności" zaznaczył, że wymienia cele, dla których realizacji może zostać
ustanowiona fundacja jedynie przykładowo. W związku z tym możliwe jest także utworzenie
fundacji, dla realizacji celu innego niż wymieniony wprost w art. 1 omawianej ustawy, pod
warunkiem wszakże, że cel ten będzie zgodny z podstawowymi interesami Rzeczpospolitej
Polskiej.
Utworzenie fundacji polega na zadeklarowaniu majątku. Fundację może utworzyć jedna
osoba, jak i więcej osób, zarówno fizycznych, jak i prawnych. Majątek powyżej 1000 zł
pozwala na prowadzenie działalności gospodarczej przez fundacje. Utworzenie fundacji
wymaga aktu notarialnego. Koszty utworzenia fundacji są więc wyższe niż koszty utworzenia
stowarzyszenia. Fundacje podlegają obowiązkowi wpisu do Krajowego Rejestru Sądowego.
Z chwilą wydania przez sąd rejestrowy postanowienia o wpisie fundacji do rejestru
stowarzyszeń, innych organizacji społecznych i zawodowych, fundacji oraz publicznych
zakładów opieki zdrowotnej uzyskuje ona osobowość prawną.
Niewątpliwą zaletą tworzenia fundacji jest równość w tej formie prawnej wszystkich
partnerów uczestniczących w projekcie ZPP. Tworzenie rady fundacji może odbywać
dowolnie, mogą ją stanowić osoby założycieli, jak i osoby spoza tego grona. Członkom rady przysługuje po równo jeden głos.
Koszty utworzenia fundacji są jednak wyższe niż koszty utworzenia stowarzyszenia.
W stosunku do stowarzyszenia i innych form prawnych opartych o okresowe (np. roczne)
składki, pewną wadą fundacji dla jej dalszego funkcjonowania jest to, że fundatorzy
powołując fundację nie mają żadnego obowiązku pokrywania dalszych wydatków jej
funkcjonowania. Jest to zaletą dla partnerów tworzących fundację, ale niekorzystnym
rozwiązaniem dla samej instytucji i jej trwałości.